Niall
-Gej.
I znów się zaczyna. Zayn Malik mój wieczny prześladowca. Rok temu przyprowadziłem się do Londynu z Irlandii bo tata dostał tu dobrze płatną pracę. Nie chciałem zostawiać przyjaciół i dziewczyny, ale musiałem mam z nimi kontakt, ale już nie taki częsty. Zayn i jego koledzy Louis, Harry i Liam zawsze są obok niego. Zayn od pierwszego dnia szkoły zaczął się ze mnie śmiać z tego, że jestem Irlandczykiem i z tego, że jedyny z całej klasy mam blond włosy. To mnie wkurzało no i jeszcze nie dawno doszło stwierdzenie, że jestem gejem. Odkąd się tutaj przeprowadziłem nie miałem dziewczyny, ale po prostu nie chciałem być z kimś zaraz po zerwaniu. No, ale wracając do sprawy Zayn uważany jest za najprzystojniejszego chłopaka w całej szkole i do niego to wszystkie laski zarywają do mnie też trochę, ale ja wszystkie spławiam i dla tego stwierdził, że jestem gejem.
-No co gejusku nic nie powiesz? - spytał i zaczął się śmiać. Nauczycielka gniewnie na niego spojrzała.
Resztę lekcji siedział cicho. To była ostatnia lekcja i dobrze wyszedłem z klasy i kierowałem się do drzwi i obok mnie przeszedł znów on.
-Pedał.
Nie wytrzymałem chwyciłem go za ramię i obróciłem w moją stronę.
-Nie dotykaj mnie pedale!
-To mnie tak nie nazywaj!
-Bo co?
-Bo to.
Byłem wściekły i przywaliłem mu zatoczył się parę kroków do tyłu zaraz zebrała się grupka ludzi obok nas. Otrząsnął się szybko i mi oddał. Byłem taki wściekły, do tej pory jakoś to znosiłem, ale dzisiaj nie mogłem tego znieść. Rzuciłem się na niego. Za chwilę usłyszałem pana od w-f-u, ale nic sobie z tego nie robiłem odciągnął mnie od niego, a jego chwycili jego koledzy.
-Spokój! Co to ma być?! Do dyrektora już i bez gadania!
Ruszyłem przed siebie, a za mną poszedł Zayn. Nie chciałem oglądać jego mordy więc przyśpieszyłem, ale mnie dogonił.
-Jak przez ciebie mnie wywalą to cię zabiję.
-Przynajmniej nie będę musiał cię oglądać.
-Spierdalaj.
Weszliśmy do gabinetu dyrektora.
-Usiądźcie. - posłusznie usiedliśmy w fotelach. - To co robicie jest niedorzeczne Od samego początku nie mogliście się zrozumieć, ale teraz to jakaś przesada. Niall jesteś wzorowym uczniem, ale przed to muszę niestety obniżyć ci zachowanie. Zayn wiesz co ci grozi w takim przypadku?
-Wiem.
-No właśnie i nie mam innego wyjścia przykro mi muszę cię usunąć ze szkoły.
-Nie może pani. To nie ja, to on zaczął.
-Niall to prawda?
-Ja nie wiem jakim cudem znosiłem to, że on tak do mnie mówił, ale dzisiaj nie wytrzymałem znów mnie tak nazwał no to mu przywaliłem, a on mi oddał.
-Niall wiesz, że przemoc nie rozwiązuje wszystkich problemów.
-A chciałem spróbować.
-Zayn masz szczęście. Podziękuj.
-Temu gejowi?
Znów nie wytrzymałem i już miałem go uderzyć.
-Spokój! Od jutro codziennie zostajecie po szkole na 2h i pomagacie nauczycielom jeśli was o coś poproszą macie to zrobić mam nadzieje, że w ten sposób jakoś się zaprzyjaźnicie.
-Chyba sobie pani żartuje. Nie wiem czy pani wie ale mamy swoje życie prywatne i myśle że on też bo chyba ma jakiegoś chłopaka no i chce się z nim spotkać.
-Kurwa nie rozumiesz ze nie wiem gejem? Odwal się ode mnie co ja ci zrobiłem co?
-Nie udawaj że nie wiesz a zresztą nie mam zamiaru zostawać po szkole.
-No to możesz się z tą szkołą pożegnać.
-Ja... to jest kurwa nie fer ja nie chce z nim siedzieć po lekcjach.
-Masz pecha. Idźcie już bo nie mogą tego znieść.
Wyszliśmy z jej gabinetu. Włożyłem słuchawki do uszu i poszedłem do domu. Była 16:45 spóźnię się do pracy. A tak nie mówiłem pracuje na stacji benzynowej zarabiam na auto i nie źle mi idzie. Wybiegłem z domu i pobiegłem do pracy spóźniłem się 30 minut.
-Niall.
-Przepraszam, wiem że się spóźniłem, ale musiałem w szkole zostać dłużej to się już więcej nie powtórzy.
-Dobrze.
O Boże ja codziennie kończę lekcje o 15 i dwie godziny to do 17 a o 17 zaczynam pracę. O kurwa nie dobrze, no ale może coś wykombinuje. Jak zwykle miałem ze sobą książki bo wracam do domu o 1 i nie mam czasu. Wyjąłem zeszyty i zacząłem odrabiać zadania. Przyszedł klient zapłacić za paliwo więc odłożyłem książki. Ustawiła się kolejka obsłużyłem tych ludzi i zobaczyłem Zayn'a wchodził do sklepu. Schowałem się za ladą i wyszedłem na zaplecze.
-Możesz iść za kasę na chwile? - zapytałem kolegę.
-Muszę wypełnić papiery ty idź.
O Boże dlaczego będzie kolejny powód do śmiania. Podszedłem niechętnie do lady. Zaczął się śmiać.
-Kurwa no nie tego już nie wytrzymam ty tu pracujesz?
-A nie widać? Płacisz czy przyszedłeś się pośmiać.
-Dobra płacę. - podał mi gotówkę. - Jeszcze to. - podał mi miętowe gumy.
-Reszta.
-Dzięki.
-Proszę.
-Nara.
-Cześć.
O łał pierwszy raz nie powiedział do mnie pedał albo gej postępy. Wróciłem do domu przed 2 byłem wykończony. Zasnąłem szybko. Obudziłem była 8 a na 8 15 do szkoły. Ubrałam się szybko i wybiegłem z domu od wczoraj od 13 nic nie jadłem mój żołądek musi coś zjeść! Wbiegłem do szkoły miałem jeszcze trochę czasu. Pobiegłem do sklepiku i kupiłem sobie drożdżówkę. Zadzwonił dzwonek poszedłem do klasy. Przekroczyłem próg a nauczycielka na mnie spojrzała.
-Gej. - usłyszałem za sobą znów on za jakie grzechy.
-Zayn, Niall już każdy w klasie wie co wczoraj się stało.
-Że mu przywaliłem? - zapytał Zayn. Wszyscy zaczęli buczeć.
-Kto komu przyłożył. - powiedziałem znów usłyszałem buczenie w klasie.
-Uważaj sobie. - ostrzegł mnie.
-Bo co? Bo znów lekko mnie dotkniesz? - znów rozległo się buczenie.
Podszedł do mnie i chwycił mnie z bluzę. Odepchnąłem go mocno.
-Spokój! Na moich lekcjach nie będę czegoś tolerowała. Zayn wiesz co cię czeka jak jeszcze raz coś takie zrobisz.
-Wiem.
-Więc się uspokój, a ty Niall widzę, że zaraz to samo będzie z tobą jeśli nie zmienisz swojego zachowania wylecisz stąd razem z Malik'iem. A teraz to co chciałam wam powiedzieć na żądanie pani dyrektor na każdej lekcji do końca roku macie siedzieć w pierwszej ławce razem.
-No chyba panią poje...
-Zayn!
-Zgięło. Ja siedzę z Liam'em nie będę z nim siedział.
-Ja już wole sam siedzieć.
-Bez dyskusji macie usiąść razem.
-Za jakie grzechy? - jęknął Zayn. - A musi być w pierwszej?
-Tak z czasem może będziecie mogli się przesiąść. Siadać i nie gadać.
Usiadłem niechętnie w jednej ławce z nim. Po prawej stronie na szczęście miałem osobę którą lubię. Pisaliśmy w zeszycie cały czas mnie szturchał ręką.
-Weź tą rękę.
-Sam ją weź.
-Nie widzisz ze mi przeszkadzasz w pisaniu.
-A od kiedy ty piszesz notatki?
-Od dzisiaj z tobą nie da się pogadać więc weź tą rękę.
-Sam ją weź.
-Bierz ją bo ci ją złamię.
-Spróbuj.
-Co się znów dzieje? - zapytała nauczycielka.
-Nie pozwala mi pisać.
-Niall?
-A to moja wina? Ja też nie mogę pisać bo cały czas mi przeszkadza.
-Boże 5 letnie dzieci z was. Niall skoro ty piszesz lewą ręką i usiadłeś po prawej stronie, a ty Zayn piszesz prawą i usiadłeś po lewej stronie to zawsze będziecie mieć takie kłopoty. Zmięcie się miejscami już. - wykonaliśmy polecenie nauczycielki. - I błagam was nie kłóćcie się więcej.
Teraz było lepiej przynajmniej się mnie nie czepiał.
Kolejne lekcje były w miarę do zniesienia. Skończyły się na szczęście, ale teraz 2h w pomaganiu nauczycielom. Poszliśmy do gabinetu dyrektorki.
-Dzień dobry gdzie mamy iść?
-Dzień dobry chłopcy do biblioteki przyszły nowe książki pójdziecie tak pomóc.
-Dobrze.
Poszliśmy do biblioteki. Pani zaraz dała nam zajęcie. Dużo tego było. Gdybym miał czas to bym sobie coś wypożyczył, no ale teraz jak doszło to, to już na nic nie mam czasu. Wybiła 17 mogłem już wyjść, a raczej wybiec już i tak wiem, że się spóźnię bo o 17 zaczynam biegłem z 20 minut.
-Niall dlaczego się spóźniłeś?
-Bo muszę w szkole zostawać po godzinach. Przepraszam czy można przyłożyć godziny pracy?
-Niall przykro mi, ale muszę cię zwolnić.
-Nie ja coś wykombinuję proszę nie będę się spóźniał.
-Niall to nie chodzi o to, tylko o to że mamy za mało pieniędzy i musimy kogoś zwolnić.
-Aha czyli mnie? Dobra trudno.
-To jest twoja ostatnia wypłata. - podał mi kopertę.
Wyszedłem. I samochodu nie będzie super.
-Zadanie domowe to tak jak siedzicie w ławkach przygotować prezentację na temat jakiegoś zespołu wokalisty czy wokalistki i do tego każda para na przygotować piosenkę i ją zaśpiewać. Dziękuję możecie iść.
Nie dość mi życie dokopało jeszcze mam z nim robić zadanie? Jaja sobie robi?
-Niall czekaj. - odwróciłem się do niego przodem.
-Czego?
-A może tak trochę uprzejmiej? Ja na spokojnie chce z tobą pogadać, a ty już jakbyś mnie chciał zabić.
-Masz coś konkretnego do powiedzenia?
-Właściwie to tak no bo ten jest to zadanie no i umówimy się tak dam ci 2 stówy i zrobisz je.
-Chyba cię pojebało.
-5 stów?
-Nie chce twoich pieniędzy robimy to razem.
-Kurde chce ci dać 5 stów za zrobienie głupiego zadania, a ty nie chcesz?
-Widzisz mnie pieniądze nie uszczęśliwiają.
-Tak, a jak tam w pracy słyszałem że były zwolnienia. - uśmiechnął się głupio.
-Skąd wiesz?
-Bo to należy do mojego wujka. To jak zrobisz to sam?
-Nie. Nie będę robił czegoś za co ty dostaniesz 5.
-Boże już wole robić to z Liam'em.
-A ja sam, ale niestety muszę z tobą skończyłeś?
-Tak proszę możesz iść. - odsunął się.
-A i mamy na to dwa tygodnie więc kiedy zaczynamy to robić?
-A może tak nigdy nie mam zamiaru tracić czasu na robienie zadania z muzyki i śpiewanie kurde ja nawet nie wiem czy umiem śpiewać.
-To się dowiedz to w sobotę? O 15 u mnie.
-No dobra.
-Pomyśl o kim może być ta prezentacja.
-Dobra.
Znów dzisiaj zostać i znów do biblioteki. Za to, że lekko go uderzyłem. Cały czas po głowie chodziło mi dlaczego on mnie tak nie lubi nie rozumiałem tego to pytanie dręczy mnie od roku i nie mam na nie odpowiedzi, a teraz jest okazja.
-Zayn?
-Hm?
-Bo mam pytanie.
-Jakie?
-Dlaczego ty mnie tak nie lubisz?
-Nie mów, że nie wiesz.
-Nie wiem może mnie oświecisz?
************************************************
Wiem okrutna jestem. To jest pierwszy rozdział nie wiem czy się podoba więc piszcie komentarze bardzo mile widziane :) Jak już pewnie zauważyliście ten blog będzie głównie o Ziall'u wiem na razie jest nudny ale będzie ciekawie :) W dalszych rozdziałach będziecie myśleli że coś mam z głową ale wszystko okej :D Rodzice zdrowi jak by co ;P To jest mój 4 blog miałam go pisać po zakończeniu poprzedniego ale tak nie dodaję a ten napisałam 2 miesiące temu ;P Komentujcie ;P A i pod każdym rozdziałem będą pytania i odpowiadajcie na nie no więc:
1. Jaki będzie powód nienawiści?
2. O kim będzie prezentacja?
3. Czy Zayn polubi Niall'a?
4. Co takie wydarzy się pomiędzy nimi?
Odpowiadajcie ;P
I znów się zaczyna. Zayn Malik mój wieczny prześladowca. Rok temu przyprowadziłem się do Londynu z Irlandii bo tata dostał tu dobrze płatną pracę. Nie chciałem zostawiać przyjaciół i dziewczyny, ale musiałem mam z nimi kontakt, ale już nie taki częsty. Zayn i jego koledzy Louis, Harry i Liam zawsze są obok niego. Zayn od pierwszego dnia szkoły zaczął się ze mnie śmiać z tego, że jestem Irlandczykiem i z tego, że jedyny z całej klasy mam blond włosy. To mnie wkurzało no i jeszcze nie dawno doszło stwierdzenie, że jestem gejem. Odkąd się tutaj przeprowadziłem nie miałem dziewczyny, ale po prostu nie chciałem być z kimś zaraz po zerwaniu. No, ale wracając do sprawy Zayn uważany jest za najprzystojniejszego chłopaka w całej szkole i do niego to wszystkie laski zarywają do mnie też trochę, ale ja wszystkie spławiam i dla tego stwierdził, że jestem gejem.
-No co gejusku nic nie powiesz? - spytał i zaczął się śmiać. Nauczycielka gniewnie na niego spojrzała.
Resztę lekcji siedział cicho. To była ostatnia lekcja i dobrze wyszedłem z klasy i kierowałem się do drzwi i obok mnie przeszedł znów on.
-Pedał.
Nie wytrzymałem chwyciłem go za ramię i obróciłem w moją stronę.
-Nie dotykaj mnie pedale!
-To mnie tak nie nazywaj!
-Bo co?
-Bo to.
Byłem wściekły i przywaliłem mu zatoczył się parę kroków do tyłu zaraz zebrała się grupka ludzi obok nas. Otrząsnął się szybko i mi oddał. Byłem taki wściekły, do tej pory jakoś to znosiłem, ale dzisiaj nie mogłem tego znieść. Rzuciłem się na niego. Za chwilę usłyszałem pana od w-f-u, ale nic sobie z tego nie robiłem odciągnął mnie od niego, a jego chwycili jego koledzy.
-Spokój! Co to ma być?! Do dyrektora już i bez gadania!
Ruszyłem przed siebie, a za mną poszedł Zayn. Nie chciałem oglądać jego mordy więc przyśpieszyłem, ale mnie dogonił.
-Jak przez ciebie mnie wywalą to cię zabiję.
-Przynajmniej nie będę musiał cię oglądać.
-Spierdalaj.
Weszliśmy do gabinetu dyrektora.
-Usiądźcie. - posłusznie usiedliśmy w fotelach. - To co robicie jest niedorzeczne Od samego początku nie mogliście się zrozumieć, ale teraz to jakaś przesada. Niall jesteś wzorowym uczniem, ale przed to muszę niestety obniżyć ci zachowanie. Zayn wiesz co ci grozi w takim przypadku?
-Wiem.
-No właśnie i nie mam innego wyjścia przykro mi muszę cię usunąć ze szkoły.
-Nie może pani. To nie ja, to on zaczął.
-Niall to prawda?
-Ja nie wiem jakim cudem znosiłem to, że on tak do mnie mówił, ale dzisiaj nie wytrzymałem znów mnie tak nazwał no to mu przywaliłem, a on mi oddał.
-Niall wiesz, że przemoc nie rozwiązuje wszystkich problemów.
-A chciałem spróbować.
-Zayn masz szczęście. Podziękuj.
-Temu gejowi?
Znów nie wytrzymałem i już miałem go uderzyć.
-Spokój! Od jutro codziennie zostajecie po szkole na 2h i pomagacie nauczycielom jeśli was o coś poproszą macie to zrobić mam nadzieje, że w ten sposób jakoś się zaprzyjaźnicie.
-Chyba sobie pani żartuje. Nie wiem czy pani wie ale mamy swoje życie prywatne i myśle że on też bo chyba ma jakiegoś chłopaka no i chce się z nim spotkać.
-Kurwa nie rozumiesz ze nie wiem gejem? Odwal się ode mnie co ja ci zrobiłem co?
-Nie udawaj że nie wiesz a zresztą nie mam zamiaru zostawać po szkole.
-No to możesz się z tą szkołą pożegnać.
-Ja... to jest kurwa nie fer ja nie chce z nim siedzieć po lekcjach.
-Masz pecha. Idźcie już bo nie mogą tego znieść.
Wyszliśmy z jej gabinetu. Włożyłem słuchawki do uszu i poszedłem do domu. Była 16:45 spóźnię się do pracy. A tak nie mówiłem pracuje na stacji benzynowej zarabiam na auto i nie źle mi idzie. Wybiegłem z domu i pobiegłem do pracy spóźniłem się 30 minut.
-Niall.
-Przepraszam, wiem że się spóźniłem, ale musiałem w szkole zostać dłużej to się już więcej nie powtórzy.
-Dobrze.
O Boże ja codziennie kończę lekcje o 15 i dwie godziny to do 17 a o 17 zaczynam pracę. O kurwa nie dobrze, no ale może coś wykombinuje. Jak zwykle miałem ze sobą książki bo wracam do domu o 1 i nie mam czasu. Wyjąłem zeszyty i zacząłem odrabiać zadania. Przyszedł klient zapłacić za paliwo więc odłożyłem książki. Ustawiła się kolejka obsłużyłem tych ludzi i zobaczyłem Zayn'a wchodził do sklepu. Schowałem się za ladą i wyszedłem na zaplecze.
-Możesz iść za kasę na chwile? - zapytałem kolegę.
-Muszę wypełnić papiery ty idź.
O Boże dlaczego będzie kolejny powód do śmiania. Podszedłem niechętnie do lady. Zaczął się śmiać.
-Kurwa no nie tego już nie wytrzymam ty tu pracujesz?
-A nie widać? Płacisz czy przyszedłeś się pośmiać.
-Dobra płacę. - podał mi gotówkę. - Jeszcze to. - podał mi miętowe gumy.
-Reszta.
-Dzięki.
-Proszę.
-Nara.
-Cześć.
O łał pierwszy raz nie powiedział do mnie pedał albo gej postępy. Wróciłem do domu przed 2 byłem wykończony. Zasnąłem szybko. Obudziłem była 8 a na 8 15 do szkoły. Ubrałam się szybko i wybiegłem z domu od wczoraj od 13 nic nie jadłem mój żołądek musi coś zjeść! Wbiegłem do szkoły miałem jeszcze trochę czasu. Pobiegłem do sklepiku i kupiłem sobie drożdżówkę. Zadzwonił dzwonek poszedłem do klasy. Przekroczyłem próg a nauczycielka na mnie spojrzała.
-Gej. - usłyszałem za sobą znów on za jakie grzechy.
-Zayn, Niall już każdy w klasie wie co wczoraj się stało.
-Że mu przywaliłem? - zapytał Zayn. Wszyscy zaczęli buczeć.
-Kto komu przyłożył. - powiedziałem znów usłyszałem buczenie w klasie.
-Uważaj sobie. - ostrzegł mnie.
-Bo co? Bo znów lekko mnie dotkniesz? - znów rozległo się buczenie.
Podszedł do mnie i chwycił mnie z bluzę. Odepchnąłem go mocno.
-Spokój! Na moich lekcjach nie będę czegoś tolerowała. Zayn wiesz co cię czeka jak jeszcze raz coś takie zrobisz.
-Wiem.
-Więc się uspokój, a ty Niall widzę, że zaraz to samo będzie z tobą jeśli nie zmienisz swojego zachowania wylecisz stąd razem z Malik'iem. A teraz to co chciałam wam powiedzieć na żądanie pani dyrektor na każdej lekcji do końca roku macie siedzieć w pierwszej ławce razem.
-No chyba panią poje...
-Zayn!
-Zgięło. Ja siedzę z Liam'em nie będę z nim siedział.
-Ja już wole sam siedzieć.
-Bez dyskusji macie usiąść razem.
-Za jakie grzechy? - jęknął Zayn. - A musi być w pierwszej?
-Tak z czasem może będziecie mogli się przesiąść. Siadać i nie gadać.
Usiadłem niechętnie w jednej ławce z nim. Po prawej stronie na szczęście miałem osobę którą lubię. Pisaliśmy w zeszycie cały czas mnie szturchał ręką.
-Weź tą rękę.
-Sam ją weź.
-Nie widzisz ze mi przeszkadzasz w pisaniu.
-A od kiedy ty piszesz notatki?
-Od dzisiaj z tobą nie da się pogadać więc weź tą rękę.
-Sam ją weź.
-Bierz ją bo ci ją złamię.
-Spróbuj.
-Co się znów dzieje? - zapytała nauczycielka.
-Nie pozwala mi pisać.
-Niall?
-A to moja wina? Ja też nie mogę pisać bo cały czas mi przeszkadza.
-Boże 5 letnie dzieci z was. Niall skoro ty piszesz lewą ręką i usiadłeś po prawej stronie, a ty Zayn piszesz prawą i usiadłeś po lewej stronie to zawsze będziecie mieć takie kłopoty. Zmięcie się miejscami już. - wykonaliśmy polecenie nauczycielki. - I błagam was nie kłóćcie się więcej.
Teraz było lepiej przynajmniej się mnie nie czepiał.
Kolejne lekcje były w miarę do zniesienia. Skończyły się na szczęście, ale teraz 2h w pomaganiu nauczycielom. Poszliśmy do gabinetu dyrektorki.
-Dzień dobry gdzie mamy iść?
-Dzień dobry chłopcy do biblioteki przyszły nowe książki pójdziecie tak pomóc.
-Dobrze.
Poszliśmy do biblioteki. Pani zaraz dała nam zajęcie. Dużo tego było. Gdybym miał czas to bym sobie coś wypożyczył, no ale teraz jak doszło to, to już na nic nie mam czasu. Wybiła 17 mogłem już wyjść, a raczej wybiec już i tak wiem, że się spóźnię bo o 17 zaczynam biegłem z 20 minut.
-Niall dlaczego się spóźniłeś?
-Bo muszę w szkole zostawać po godzinach. Przepraszam czy można przyłożyć godziny pracy?
-Niall przykro mi, ale muszę cię zwolnić.
-Nie ja coś wykombinuję proszę nie będę się spóźniał.
-Niall to nie chodzi o to, tylko o to że mamy za mało pieniędzy i musimy kogoś zwolnić.
-Aha czyli mnie? Dobra trudno.
-To jest twoja ostatnia wypłata. - podał mi kopertę.
Wyszedłem. I samochodu nie będzie super.
-Zadanie domowe to tak jak siedzicie w ławkach przygotować prezentację na temat jakiegoś zespołu wokalisty czy wokalistki i do tego każda para na przygotować piosenkę i ją zaśpiewać. Dziękuję możecie iść.
Nie dość mi życie dokopało jeszcze mam z nim robić zadanie? Jaja sobie robi?
-Niall czekaj. - odwróciłem się do niego przodem.
-Czego?
-A może tak trochę uprzejmiej? Ja na spokojnie chce z tobą pogadać, a ty już jakbyś mnie chciał zabić.
-Masz coś konkretnego do powiedzenia?
-Właściwie to tak no bo ten jest to zadanie no i umówimy się tak dam ci 2 stówy i zrobisz je.
-Chyba cię pojebało.
-5 stów?
-Nie chce twoich pieniędzy robimy to razem.
-Kurde chce ci dać 5 stów za zrobienie głupiego zadania, a ty nie chcesz?
-Widzisz mnie pieniądze nie uszczęśliwiają.
-Tak, a jak tam w pracy słyszałem że były zwolnienia. - uśmiechnął się głupio.
-Skąd wiesz?
-Bo to należy do mojego wujka. To jak zrobisz to sam?
-Nie. Nie będę robił czegoś za co ty dostaniesz 5.
-Boże już wole robić to z Liam'em.
-A ja sam, ale niestety muszę z tobą skończyłeś?
-Tak proszę możesz iść. - odsunął się.
-A i mamy na to dwa tygodnie więc kiedy zaczynamy to robić?
-A może tak nigdy nie mam zamiaru tracić czasu na robienie zadania z muzyki i śpiewanie kurde ja nawet nie wiem czy umiem śpiewać.
-To się dowiedz to w sobotę? O 15 u mnie.
-No dobra.
-Pomyśl o kim może być ta prezentacja.
-Dobra.
Znów dzisiaj zostać i znów do biblioteki. Za to, że lekko go uderzyłem. Cały czas po głowie chodziło mi dlaczego on mnie tak nie lubi nie rozumiałem tego to pytanie dręczy mnie od roku i nie mam na nie odpowiedzi, a teraz jest okazja.
-Zayn?
-Hm?
-Bo mam pytanie.
-Jakie?
-Dlaczego ty mnie tak nie lubisz?
-Nie mów, że nie wiesz.
-Nie wiem może mnie oświecisz?
************************************************
Wiem okrutna jestem. To jest pierwszy rozdział nie wiem czy się podoba więc piszcie komentarze bardzo mile widziane :) Jak już pewnie zauważyliście ten blog będzie głównie o Ziall'u wiem na razie jest nudny ale będzie ciekawie :) W dalszych rozdziałach będziecie myśleli że coś mam z głową ale wszystko okej :D Rodzice zdrowi jak by co ;P To jest mój 4 blog miałam go pisać po zakończeniu poprzedniego ale tak nie dodaję a ten napisałam 2 miesiące temu ;P Komentujcie ;P A i pod każdym rozdziałem będą pytania i odpowiadajcie na nie no więc:
1. Jaki będzie powód nienawiści?
2. O kim będzie prezentacja?
3. Czy Zayn polubi Niall'a?
4. Co takie wydarzy się pomiędzy nimi?
Odpowiadajcie ;P
Świetny!
OdpowiedzUsuńTrochę brutalne, faktycznie haha
czekam na nexta, jak zwykle na gg informuj! ;3
Swietne <3 Czekam na next <3 @TouchAndBelieve <3
OdpowiedzUsuńKurde, jaki Zayn chamski w stosunku do Nialla ;o
OdpowiedzUsuńAle rozdział jak najbardziej mi się podoba ;)
Pytania;
1. Nie mam pojęcia, serio xD
2. O One Direction? Ahaha o Justinie? ;D
3. Wręcz go pokocha ;P
4. Romans yay! <3
@JustCarolineXO
Bardzo mi się podoba :D
OdpowiedzUsuńŚwietny ! ;D
OdpowiedzUsuńGeje xd Nie no żartuję. Nie będę takich rzeczy wypisywać. Zajebisty xd Mrrr. Kończ tego imagina. O ukraińcu <lol ♥♥
OdpowiedzUsuńuhuhu^^ Podoba mi sie <3 @KissNobody
OdpowiedzUsuńFajny . ^^ tak bardzo ci dziękuję bo mam przynajmniej co czytac. ♡/victoria Tiu
OdpowiedzUsuń