4 marca 2013

Rozdział 3

-Co ja tu robię i gdzie jestem?
-Jesteś u mnie nie chciałeś iść do siebie no to musiałeś gdzieś nocować.
-To czemu nie spałeś na łóżku?
-Bo spałem na podłodze ty tam spałeś.
-To dlaczego teraz jestem tu?
-Dobre pytanie. Jak się obudziłem to leżałeś obok mnie.
-Obok ciebie? - zrobił wielkie oczy. - I kurde dlaczego jestem w samych bokserkach?
-Wyszedłem na chwile z pokoju wróciłem i tak cię zastałem.
-A dobra to trochę dziwnie wygląda więc zapomnijmy o tym.
-Tak zgadzam się.
-No to został ci teraz jeszcze Liam i Louis. - mówił i ubierał się.
-Do czego?
-No za mną i Harry'm się całowałeś więc jeszcze oni zostali.
-Możemy o tym nie mówić?
-Spoko nie będziemy się śmiać przecież mówiłem ci wczoraj, że każdy z każdym się całował.
-Ale i tak nie chce o tym rozmawiać.
-No dobra.
-Ej a Harry czasem no.. no bo wczoraj... on...
-Czy nie jest gejem?
-Tak.
-Nie on tak ma po prostu żartuje sobie.
-Aha
-Spoko, a nawet gdyby, to chyba nie jesteś w jego typie.
-Dobrze wiedzieć.
-Dobra ja spadam cześć.
-Cześć.
Wyszedł z mojego domu i poszedł do siebie. Przez całą niedzielę myślałem o tym co było wczoraj. Nigdy wcześniej nie całowałem się z chłopakiem to było dziwne chociaż różnicy nie ma.
Poniedziałek do szkoły uh znów. Wszedłem do szkoły i poszedłem w stronę swojej szafki.
-Siema to co w piątek zaliczamy ten projekt co? - zapytałem Zayn a za nim stała reszta.
-Jasne.
-No to spoko.
-Blondynek! - usłyszałem głos Harry'ego. - Siema stary. - objął mnie i złapał za tyłek, a później puścił oczko.
-Wiem, że nie jesteś gejem Zayn mi powiedział.
-Zayn debilu co zrobiłeś chciałem go wkurzać.
-Masz pecha.
-Będziesz coś chciał, o albo powiem coś interesującego o tobie. - poruszał brwiami.
-Zamknij się! - wrzasnął na niego.
-Harry uspokój się. - Louis go zatrzymał żeby nic nie powiedział.
-Dobra.
Zayn był zdenerwowany to było dziwne. Poszliśmy na lekcje. Już z Zayn'em się nie kłóciłem nawet lepiej cały czas z nim rozmawiałem no i nauczyciela musiała nas upominać. Spoko jest.
*****************************
Dzisiaj piątek dzień prezentacji.
-Chodź. - pociągnąłem Zayn'a za koszulkę.
-Gdzie?
-Przećwiczyć piosenkę.
-Dobra.
Wyszliśmy do sali muzycznej. Zaśpiewaliśmy było dobrze co ja mówię był super!
-Dobra chodźmy bo się spóźnimy.
-A od kiedy ty się przejmujesz lekcjami?
-Od niedawna.
-Wow jaka zmiana.
-Chodź już lepiej.
Wyszliśmy z klasy i poszliśmy na lekcje. Trochę miałam stresa przed tym jak zaśpiewam. Sądzę, że dobrze nam poszło.
-Chłopcy to było bardzo dobrze przygotowane opis całego jego życia i pięknie zaśpiewana piosenka i jeszcze Niall grałeś na gitarze to było niesamowite. Oczywiście dostajecie 6.
Przybiłem z Zayn'em piątkę. Usiedliśmy w ławce i gadaliśmy jak przez wszystkie lekcje.
Przyszedłem do domu i rozwaliłem się na kanapie. Oglądałem jakieś beznadziejne filmy, ale nic innego nie było zadzwonił mój telefon odebrałem.
-Tak?
-Niall ruszaj tyłek i przychodź pod Big Ben'a.
-Po co?
-Niecodziennie dostaje 6 trzeba to uczcić.
-Co masz na myśli?
-No pochodzimy się po Londynie.
-Muszę?
-Tak.
-Ale nie chce mi się.
-Masz tu być za 10 minut czekam.
-Dobra.
-Pa.
-Cześć.
Przebrałem się i wyszedłem z domu. Doszedłem w 5 minut daleko nie miałem. Podszedłem do Zayn'a stojącego tyłem i zakryłem mu oczy. Podskoczył z przerażenia.
-Boże Niall nie rób tak już ci miałem przywalić.
-Hahaha oddał bym ci.
-Nie wątpię.
-To co robimy?
-Nie wiem miałem nadzieję, że coś wymyślisz.
-To może pójdziemy na lody?
-No dobra.
Spacerowaliśmy rozmawiając i śmiejąc się.
-Czekaj chwile muszę się napić.
-Idę z tobą.
Weszliśmy do sklepu chwyciłem butelkę pepsi i podszedłem do kasy. Stała za nią ładna blondynka.
-Cześć chce ci się tu siedzieć w piątkowy wieczór?
-Tak szczerze to nie no ale na studia trzeba zarabiać.
-A no tak studia. Kiepska sprawa.
-Mi to mówisz? Wykłady, nauka, praca i tak w kółko.
-Współczuję. Dzięki.
-Proszę.
Chwyciłem butelkę i wychodziłem za sklepu miałem zamiar jej pomachać, ale poczułem, że ktoś łapie mnie za tyłek. Odwróciłem się stał tam Zayn przygrywając dolną wargę. Popatrzyłem na dziewczynę popatrzyła na nas z otwartymi szeroko oczami. Wyszliśmy za sklepu spojrzałem gniewnie na Zayn'a.
-Odpłacę cię się zobaczysz.
-Haha okej wiedziałem, że cię to zdenerwuje podoba ci się.
-A tobie nie?
-No ładna jest, ale czegoś jej brak.
-Nie dla mnie. Chciałem ją gdzieś zaprosić, ale dzięki tobie nie mam szans dziękuje Malik.
-Nie ma za co.
Ruszyliśmy w stronę swoich domów. Szliśmy poboczem i szły z naprzeciwka dwie ładne dziewczyny postanowiłem odpłacić się Malikowi, zbliżały się. Kiedy były w znacznej odległości żeby wszystko słyszeć zacząłem działać. Chwyciłem Zayn'a w talii i przyciągnąłem do siebie. Pocałowałem go w policzek.
-Wiesz, że jesteś dla mnie najważniejszy na świecie?
Te dziewczyny otworzyły szeroko oczy. Minęły nas i usłyszałem "Tacy ładni i geje". Odsunąłem się od Malika.
-Haha mam cię i teraz one myślą, że jesteś gejem.
-Hahaha o tobie też tak myślą hahaha. - zaczął się śmiać dobra tego nie przewidziałem.
-Ta a o tobie ta dziewczyna ze sklepu i co?
-Kurde no w sumie. Zobaczysz odegram się nie wiem jak i kiedy, ale się odegram i to będzie bolesne. - zatarł złowieszczo ręce.
-No to zobaczymy.
Szliśmy dalej.
-Zayn, Niall co wy tu robicie? - usłyszałem znajomy głos. Odwróciliśmy się, a za nami stał Harry, Liam i Louis.
-Hazza czubku 6 dostałem, a to rzadkość więc trzeba to uczcić.
-Skoro o tym mowa idziecie z nami? Idziemy po jakieś alko, a później do mnie bo w dom tylko Lottie.
-No w sumie to możemy iść. - odpowiedziałem.
Poszliśmy do sklepu tego samego co wcześniej ta dziewczyna tak podejrzliwie patrzyła na mnie i Malika co za wstyd. Kupiliśmy odpowiedni zapas alkoholu i ruszyliśmy do domu Louis'a. Ja rozmawiałem z nim i Liam'em, a Harry i Zayn szli za nami. Odwróciłem się w ich stronę. Popatrzyłem na Zayn'a on tylko zaczął poruszać  brwiami. Prowadziłem dalszą rozmowę z Liam'em i Louis'em. Poczułem, że znów ktoś łapie mnie za tyłem byłem na 100% pewny, że to Zayn, ale nie to Harry.
-Słyszałem, że ci się podobam.
Co? Malik to on zamorduję go!
-Zayn! - krzyknąłem.
-Tak? - zapytał wyszczerzając zęby.
-Menda społeczna z ciebie! Kurde no Harry'ego?! Serio?! To jest coś poniżej pasa!
-Ej ja tu jestem!
-Dobra sory wiem.
-Sam chciałeś mówiłem, że to będzie bolesne. Ostrzegałem.
-Ale Harry'ego. Nic do ciebie stary nie mam ani nic, ale to jesteś... ty.
-Dobra wiem sam bym się wkurzył.
-Ostrzegałem więc się teraz nie wydzieraj na całe miasto.
-Foch forever!
-Ta nie wytrzymasz.
Odwróciłem się do niego tyłem i ruszyłem przed siebie. Doszliśmy do domu Louis'a zamówiliśmy pizze która zaraz doszła. Zjedliśmy i otworzyliśmy piwo. Rozmawialiśmy na różne tematy.
-Dalej masz focha? - zapytał po cichu Zayn.
Nie odpowiedziałem mu.
-Czyli tak? Chcesz to możesz mi przywalić jak ci ulży.
-Nie rób sobie jaj. - odezwałem się w  końcu.
-Ja mówię serio jak chcesz to wal.
-Nie mam zamiaru.
-Boże przecież to żart był.
-Wiem.
-No to czemu się obrażasz?
-Tak dla jaj. - zacząłem się śmiać.
-Ty małpo to był żart!?
-Tak, a ty się nabrałeś.
-Zaraz nie wiem co ci zrobię, a ja myślałem, że serio się obraziłeś i że mogłem stracić najlepszego przyjaciele przez jeden głupi żart.
-Sądzisz, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi?
-No tak w piątkę, a ty?
-Też tak myślę. - pokiwałem energicznie głową.
-A teraz kluczowe pytanie które mnie męczy, Niall kto lepiej całuje ja czy Zayn?
Hmmm... Nawet nie wiem.
-Nie mam pojęcia nie myślałem wtedy o tym po mojej głowie chodziły takie myśli "Co ja robię  Kurwa ja chyba jestem chory na coś." No więc nie odpowiem.
-To może się teraz przekonamy co? Tylko tym razem ze wszystkimi.
-Nie! Nie mam zamiaru was całować wybijcie to sobie z głowy.
-Człowieku to zostaje między nami.
-A tobie co tak zależy? - spytałam.
-Jestem ciekawski. No proszę ja muszę wiedzieć.
-Ty nie odpuścisz?
-Nie. - wyszczerzył swoje białe ząbki.
-Niall prędzej czy później i tak będziesz musiał się zgodzić bo Harry nie da ci spokoju wiem coś o tym. - podsumował Liam.
-No dobra.
-No. To ja pierwszy. - Harry wstał i podszedł do mnie. - No może wstaniesz? - posłusznie wykonałem polecanie. - Tylko się nie zepnij.
-Haha bardzo śmieszne dla ciebie to może normalne, ale nie dla mnie.
-Nie panikuj blondasku.
-Nie mów tak do mnie.
-Trzeba było nie urodzić się blondynem.
-Nie urodziłam się blondynem nie domyśliłeś się, że mam rozjaśniane końcówki?
-Serio?
-Tak.
-I dobrze bo brąz by ci nie pasował, a tak wyglądasz sexi.
-Dzięki?
-Dobra koniec gadania.
Przybliżył się do mnie i złączył nasze usta. Wiem debil jestem, że się zgodziłem na całowanie z moimi przyjaciółmi dlatego żeby sprawdzić który z nich najlepiej całuje bezsens, ale Harry nie dał by mi spokoju więc będę miał spokój  W sumie Harry miał rację nie ma żadnej różnicy. Jak z dziewczyną tylko, że jest ta świadomość, że to nie dziewczyna tylko chłopak i w dodatki Harry! Poczułem, że jego ręce zjeżdżają w dół i chwytają mnie za pośladki. Chwyciłem szybko jego ręce i "odczepiłem" od moich pośladków. Usłyszałem śmiechy dochodzące z kanapy. Przestaliśmy się całować a ja zorientowałem się, że to Louis tak się śmiał. Harry usiadł na miejscu obok Louis'a.
-No dobra to teraz ja zaraz cię sprawdzę. - powiedział Louis wstając z miejsca i podchodząc do mnie.
-Boże jak to brzmi zaraz cię sprawdzę.
-Spadaj zboczeńcu nie tak. Kurde jesteśmy u mnie w domu zboczeńcu!
-Trzeba było tak nie mówić nie moja wina.
-No nie tylko twojej chorej wyobraźni.
-Ej dobra bo sobie zacząłem wyobrażać jak Louis cię "sprawdza" - Zayn nakreślił widoczny cudzysłów.
-Ty zboku! Już bym wolał żeby... y... nie w sumie żaden z was! - krzyknąłem.
-Z kim ja żyję! - krzyknął Liam. - Banda zboków!
-Dobra zmieńmy temat.
-Tak w końcu musimy coś sprawdzić.
I teraz Louis przybliżył się i złączył nasze usta w pocałunku.(Boże co ja pisze sory za to ale wiem jestem nienormalna ;P) Położył swoją dłoń na moim karku ja zrobiłem to samo. Trzeba przyznać, że dobry jest jego przyszła żona nie będzie narzekała. W końcu przestaliśmy się całować.
-Teraz smakujesz jak Harry. - stwierdził Louis siadając na swoim miejscu.
-Co?! Nie! Fuj ja smakuje jak Harry ble! - zacząłem biegać po całym pokoju w końcu chwyciłem pierwsze lepsze piwo i zacząłem płukać nim usta. Oni zaczęli się śmiać.
-Ej moje piwo! Kurde! Niall. - zaczął żalić się Zayn.
-Sory możesz wypić moje.
-Dobra.
-No to teraz ja. - powiedział Lim wstając, ja zrobiłem wielkie oczy i popatrzyłem na niego podszedł do mnie i zatrzymał się. - Dobrze wszystko Niall? - zapytał.
-Ta tylko ty? Ty jesteś z nich najbardziej normalny.
-No i co?
-No i to mi do siebie nie pasuje.
-Znów. Kurde to co już nawet nie mogę nic zrobić bo od razu "ale to do ciebie nie pasuje". Nie to nie.
-Dobra stój no, ale ty jesteś normalny, a oni nie.
-On normalny? - zapytał Harry.
-No, a nie?
-No nie, ale to innym razem.
-Przejdźmy do rzeczy. - pośpieszył mnie Liam.
-Dobra.
Przybliżył się do mnie i wpił się w moje usta. W porównaniu do Louisa to on był taki delikatny. Chwycił mnie w talii co musiało wyglądać komicznie.
-Liam, Niall to nie dziewczyna. - Harry zaczął się śmiać. Liam przestał mnie całować.
-Serio nie zauważyłem, że to chłopak.
-Ale to wyglądało komicznie.
-Dobra bo znów się rozgadacie teraz ja. - powiedział Zayn wstając.
Nie wiem czemu, ale pocałunku z nim najbardziej się obawiałem nie wiem dlaczego po prostu. Stanął przede mną nie dziwie się, że każda dziewczyna na niego leci jest naprawdę przystojny jak one to określają bad boy. Zbliżyłem się do niego. On uśmiechnął się szybko i złączyliśmy swoje usta. Może to dziwne, ale poczułem jakieś ukłucie w żołądku, ale na pewno ukłucie? Nie raczej... motyle? Nie też nie coś dziwnego takie obcego, ale to nie bolało raczej dziwnie łaskotało. Położyłem swoje ręce na jego ramionach on swoje też położył na moich ramionach. Nagle poczułem jak jego palce wplatają się w moje włosy. Zayn zdecydowanie najlepiej całuje z nich. Nie żeby źle całowali, ale Zayn po prostu najlepiej całuje.
-Co wy rekord bijecie czy co? - zapytał Harry.
Nawet nie zorientowałem się kiedy ten czas tak szybko minął dość długo się całowaliśmy. Odsunąłem się od Zayn'a i oblałem się rumieńcem. Usiadłem obok niego na kanapie.
-Wyglądasz słodko jak się rumienisz. - usłyszałem jak Zayn szepcze mi te słowa do ucha. Jeszcze bardziej oblałem się rumieńcem wyglądałem jak burak.
-No i który z nas najlepiej całuje? - dopytywał Harry podskakując na kanapie.
-Bez urazy, ale Zayn.
-Co? Nie ja? - zapytał Harry. - Louis nie ja słyszysz nie ja! - zaczął udawać, że szlocha i przytulił się do Louis'a. Coś czuję, że będzie jakaś bezsensowna scenka.
-Harreh dla mnie będziesz najlepiej całować zawsze.
-Mmmm Louis podoba mi się to jak tak do mnie mówisz. - Usiadł na nim okrakiem i zaczął go całować po szyi.
-Harry chłopaki się na nas patrzą jak na debili.
-Jak na gejów Louis jak na gejów. - sprecyzował Liam.
-Liam nie bądź zazdrosny. - powiedział Harry.
-Ja? Ciekawo o co? Może mi powiesz, że o ciebie?
-No nie wiem.
-Dajcie se siana bo on jest już wkurzające.
-Serio? Ziall, a ty jak myślisz?
-Co? - zapytałem, jaki znów Ziall?
-No Ziall połączenie ciebie i Zayn'a Z no bo Zayn, a iall no bo Niall. no i wychodzi Ziall fajne co?
-Dobra pierwszy raz o czymś takim słyszę.
-Ja i Louis jesteśmy Larry. No to co o tym sądzicie zachowujemy się jak geje?
-Gdybym was nie znał, a zobaczył coś takiego to bym tak pomyślał no, ale wiem, że tak nie jest.
-No zgadzam się z Niall'em trochę przesadzacie.
-Przecież to są żarty. - powiedział Louis.
-Żarty? - zapytał poważnie Harry. Zrobiło się cicho, a powietrze jakby zgęstniało czy Harry serio jest gejem?
*****************************
Ha no właśnie czy Harry serio jest gejem jak myślicie a jak tak to czy podoba mu się Louis a może Niall? Odpowiedzi mile widziane w komentarzach :) Ej czytam bloga który ma 130 komentarzy a ja zaledwie 5 -.-' mówcie o moim blogu znajomym proszę bardzo mi zależy na komentarzach zwykłe okej wystarcza a jak komuś się nie podoba to piszcie jestem otwarta na krytykę.

10 komentarzy:

  1. Jaaa! Ale zajebiście piszesz! :D xx Czekam na następny ^^ zapraszam do czytania http://whatwaswillneverreturn.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaa zajebisty jest *.* ooo kocham Ziall'a i sama pisze o nich bloga ale Ty pisze mega ooo kochaaaaam <3 @TouchAndBelieve :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow, rewelacja ;3 nie jestem szcegoolnie zwiazana z Ziallem, ale piszesz tak swietnie, ze... :*
    mozesz informowac mnie o nowych rozdzialach na tt - @1DWixx baardzo plosze xD
    Zajrzysz na mojego bloga? Licze na komentarzyk, bo mam bardzo malo ;(( http://one-moment-with-one-direction.blogspot.com/?m=1
    @1DWixx ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny. Już mi to mniej przeszkadza i wgl. xd haha xd czekam na następny. No i na ten twój imagin xd ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. taak, tak Harry jest gejem ;p i podoba mu się Louis tak, tak ;p
    ale oni męczą Nialla xd z każdym się musi całować hahaha

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się :D @Dominika_xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. ej świetny jest! pisz szybko coś więcej, jak się pojawi następny rozdział powiadamiaj mnie na twitterze chill_out69

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny *.* Już się nie mogę następnego doczekać <33

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne podoba mi sie:) Jedt troche bledow ale zdarza sie <3 @KissNobody

    OdpowiedzUsuń