19 marca 2013

Rozdział 4

Już ostrzegam chodź powinnam w pierwszym rozdziale żeby nie było nie będzie scen +18 ani nic takiego żeby nie było!
************************************************
-Żartuję przecież. Ale miny mieliście świetne.
-Boże serio myślałem, że jesteś gejem.
-Zayn to lepiej nie myśl.
-No, ale twoje zachowanie na to wskazuje kto normalny siada na kimś i zaczyna go całować po szyi  No to tak jakbym teraz usiadł na Niall'u i zaczął go całować.
-Co czemu na mnie?
-Liam?
-Malik spadaj nie będziesz mnie całował.
-Niall nie masz wyboru.
-No tak zawsze to ja jestem kozłem ofiarnym. - wybuchli śmiechem, ale dla mnie to nie było śmieszne.
-To tylko po to żeby wyjaśnić coś Harry'emu.
Usiadł na mnie okrakiem popchnął lekko ręką na oparcia kanapy przybliżył swoje wargi do mojej szyi i zaczął składać drobne pocałunki. Czułem, że się czerwienię. Głupie rumieńce zawsze się rumienię. Grrrrr. Przestał mnie całować i spojrzał na Harry'ego.
-I co nie rusza cię to? - zapytał.
-Nie bo wiem, że nie jesteście gejami.
-Jak ci może to nie przeszkadzać no chociaż ty i Louis robicie jeszcze inne rzeczy takie jak chwytacie się z tyłki, całujecie się i macie w dupie, że ja z Liam'em musimy na to patrzeć. No, ale ja z Nial'em nie mam zamiaru tego robić bo jeszcze zawału serca dostanie czy coś.
-A rób sobie co chcesz ja mam to gdzieś.
-Ty jesteś nienormalny.
-Możesz już ze mnie zejść? - zapytałem trochę skrępowany tą całą sytuacją.
-Tak jasne już. No to zobaczymy Harry jak będę tak robił znienacka.
Zszedł ze mnie jednym ruchem i usiadł obok.
-Wyglądasz słodko jak się rumienisz. - wyszeptał mi do ucha.
Popatrzyłam na niego trochę zdziwiony, ale uśmiechnąłem się.
-Dobra dość tego może idziemy oglądać jakiś film albo coś? - zaproponował Louis.
-No jasne. - powiedział Harry.
Wstaliśmy i tamta trójka ruszyła przed siebie.
-Ej chwila narobiliście bałaganu i nawet nie posprzątacie? - zapytał z oburzeniem Louis.
-Twój dom. - powiedział Liam i wyszli.
-Ja ci pomogę. - zaoferowałem pomoc.
-Dzięki.
Zayn
Zeszliśmy na dół i usiedliśmy przed tv.
-Gdzie Harry i Niall? - zapytałem Liam'a.
-Niall pomaga Louis'owi, a Harry nie wiem.
-A zaraz przyjdą.
Włączyliśmy telewizor i zaczęliśmy oglądać. Zaraz przyszedł Harry z bananem na twarzy.
-A ty co taki uśmiechnięty? - zapytałem.
-A bo się czegoś dowiedziałem.
-Aha.
-Nie ciekawi cię czego bo to coś o tobie. - powiedział przeciągając zachęcająco ostatnie słowo.
Ciekawość mnie zżera bo był tam Niall, ale nie mogę dać po sobie tego poznać.
-No co? - powiedziałem spokojnie.
-Louis się pytał czy Niall wie może czy masz dziewczynę bo z nim spędzasz więcej czasu niż z nami.
-Zabije go. - powiedziałem cicho.
-N,o ale Niall powiedział, że nic mu nie mówiłeś i że od jakiegoś czasu nie gadaliście o tym. Czyli, że mu nie powiedziałeś?
-Harry pojebało cię?! Powiem mu w swoim czasie, ale nie teraz i wy też mu macie nie mówić okej?
-Tak jasne. - odpowiedzieli naraz.
Zaraz obok mnie usiadł Niall.
-Jesteśmy. - powiedział wesoło.
-Widzimy. - zaśmiałem się.
Skakałem po kanałach bo nie było nic ciekawego.
-Czekaj wróć! - krzyknął Niall wyrywając mi pilota z ręki.
Przejechał parę kanałów dalej i zostawił na X-factor. Oparł się o kanapę z wielkim bananem na twarzy.
-Nie błagam przełącz to. - zaprotestował Liam.
-Ale dlaczego? Zawsze chciałem tam iść, ale zabrakło mi odwagi.
-No jakbyś tam był to byś umarł ze strachu.
-A ty skąd wiesz? - zapytał zaciekawiony.
-No bo tam byłem i jest masakra parę tysięcy ludzi wgapia się w ciebie, a ty masz śpiewać koszmar.
-Serio tam byłeś? Wow ale super! A przeszedłeś?
-Tak
-Chwila to co tu robisz?
-Aktualnie siedzę. Wywalili mnie jak byłem w domu Simona.
-Nie chciałbyś tam pójść jeszcze raz?
-Nie wiem chyba nie mam odwagi bo znów odpadnę, a to boli.
-A gdybym ja  poszedł, poszedłbyś ze mną? - zapytał z nadzieją w oczach. - I ty Zayn też. - zwrócił się do mnie.
-Chyba tak można spróbować, ale Zayn też.
-Co ja? Ja nie śpiewam.
-Tak właśnie dzisiaj widzieliśmy jak "nie śpiewasz". - zrobił cudzysłów w powietrzu.
-Chcecie to idźcie będę trzymał kciuki.
-Ej no nie mów mi ze się boisz. - powiedział Niall patrząc na mnie.
-Ja się niczego nie boję. - powiedziałem dumnie.
-No to chodź z nami.
-Ja nie umiem śpiewać, a wam powodzenia życzę.
Niall walnął mnie dość mocno w głowę.
-Ała odbiło ci?! - zapytałem wkurzony.
-Nie. - odpowiedział wzruszając ramionami. - Jak jeszcze raz coś takiego powiesz to przysięgam, że będzie mocniej.
-Nie umiem śpiewać i mówię prawdę. - znów oberwałem.
-Przestań bo mi uszy wypala jak to mówisz!
-No widzisz nawet mój głos cię denerwuje, a co dopiero śpiew.
-Ale ty głupi jesteś śpiewasz super człowieku normalnie no kurde no super!
-No muszę się zgodzić z Niall'em, że śpiewasz super i nigdy się nie chwaliłeś, że umiesz tak śpiewać.
-Jak wam powiem że pójdę to zmienicie temat?  zapytałem z nadzieją.
-Pójdziesz? - zapytał Niall cały podekscytowany.
-Ale zmienicie temat.
-Tak tak tak tak! - krzyknął. - Kocham cię stary! - rzucił się na mnie i mnie przytulił.
-Bo mi żebra zmiażdżysz. - powiedziałem niemal niesłyszalnie.
-A tak sory. - opamiętał się i usiadł normalnie.
Zaczęliśmy oglądać X-factor. Niell patrzył na to z taką fascynacją w oczach jak malutkie dziecko. I znów przerwa coś mnie trafi. Przypomniałem sobie, że miałem robić to samo co Harry i Louis no to zaczynamy. Usiadłem okrakiem na Niall'u ręką delikatne popchnąłem go oparcie kanapy i przybliżyłem twarz do jego szyi. Zacząłem składać na niej drobne pocałunki.
-Sory. - szepnąłem mu do ucha. - Złap mnie na tyłek. - szepnąłem do niego.
Znów zacząłem całować go po szyi i poczułem, że jego ciepła ręce na moich pośladkach. Dobra wiem, że to było dziwne, ale po prostu chciałem zobaczyć reakcję Harry'ego na to wszystko. Nie powiem podobało mi się no bo Niall cholernie mi się podoba o czym Liam, Louis i Harry wiedzą. Nikt oprócz nich nie wie że Niall mi się podoba i dobrze bo gdyby ktoś się dowiedział byłbym skończony, a jeszcze gdyby Niall się o tym dowiedział załamałbym się, ale muszę przyznać, że to jest jedyne czego się boję no i że mogę go stracić dlatego lepiej mu nie mówić i zachowywać się normalnie. Ej chwila ja się normalnie nie zachowuję właśnie siedzę na jego kolanach i go całuję po szyi to nie jest normalne. Oderwałem się od jego ciepłej szyi i popatrzyłem na niego na jego policzku widniały słodkie rumieńce. Uśmiechnąłem się na ich widok bo wiem, że to przeze mnie. Popatrzyłem w stronę Harry'ego, a jego to nic nie ruszało.
-No jak cię może to nie wkurzać?!
-Normalnie. Widzisz nie wkurza mnie to bo wiem, że nie jesteście gejami. - mrugnął do mnie na szczęście Niall tego nie zobaczył, na szczęście.
-Nie rozumiem cię.
-Mnie mało kto rozumie.
Zanim jeszcze zszedłem szepnąłem mu na ucho:
-Słodko się rumienisz po raz kolejny dzisiaj.
Zszedłem z niego i usiadłem obok. On zakrył swoje policzki podsunął kolana pod samą brodę i siedział tak jak mała dziewczynką której zabrali zabawkę. Tak strasznie chciało mi się śmiać pierwszy raz widzę takiego Horan'a i wygląda słodko jego niebieskie tęczówki jak morze na Hawajach topię się w nich gdyby one były wielkim morzem utopiłbym się bo nie umiem pływać, a w takich oczach aż chce się utopić i te jego słodkie rumieńce, które zawsze się pojawiają kiedy usłyszy jakiś komplement na swój temat albo ktoś zachowuje się wobec niego tak jak ja dzisiaj. I ten jego piękny uśmiech który powala zawsze gdy go widzę aparat dodaje mu takiego dziecięcego uroku który tak mi się w nim podoba. A jego charakter, jego boski charakter. On zawsze jest taki wesoły cieszy się z najmniejszej rzeczy w jego oczach jest tyle radości nie wiem skąd on czerpie tyle energii do życia, ale to jest godne podziwu. A jeszcze jak śpiewa to czuje się jak w niebie jago głos jest taką odskocznią od rzeczywistości chciałbym żeby zaśpiewał coś tylko dla mnie żeby jego głos budził mnie rano i żeby ostatnie słowa jakie usłyszę były wypowiedziane z jego ust. A jak się całował z chłopakami byłem tak cholernie zazdrosny chciałem podejść do nich i ich rozdzielić, no ale jak by to wyglądało, a Harry specjalnie jeszcze chwycił go za tyłek myślałem, że go zamorduję miał dużo szczęścia. Ale gdy ja go całowałem to czułem się jak w niebie i gdyby nie głupi Harry to mogłaby to trwać dłużej bo Horan nie miał nic przeciwko. Boże jaki on jest cudowny idealny i niesamowity.
-Czemu się na mnie patrzysz? - zapytał cicho.
Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że od paru minut wpatruję się w niego.
-Bo wyglądasz tak śmiesznie. - to jedyne co mi przyszło do głowy chociaż to była prawda.
-Głupie rumieńce. - warknął cicho i zaczął pocierać swoje policzki jakby to miało coś dać.
-Słodkie. - powiedziałem cicho, ale nie usłyszał i dobrze.
Oglądaliśmy dalej w pewnym momencie usłyszałem kroki.
-Cześć. - odezwała się Lottie.
-Cześć. - odpowiedzieliśmy jej.
-Cześć. - Horan za późno zareagował.
Poszła do kuchni, ale zaraz wróciła i podeszła do nas.
-A ciebie nie znam. - wskazała na Niall'a i usiadła obok.
-I nie poznasz spadaj! - krzyknął Louis.
-Sam spadaj to też mój dom.
-Jak masz na imię?
-Niall.
-Czemu dopiero teraz cię poznałam?
-Jakoś wyszło tak, że wcześniej nie mieliśmy dobrych relacji.
-Aha, ale fajnie, że teraz macie.
-Lottie spadaj.
-Sam spadaj.
-Bo jak przyjdą twoje koleżanki to też z wami będę siedział.
-A proszę bardzo Anne jest w tobie zakochana.
-Co? Fuj ona jest chora psychicznie.
-Miłości się nie wybiera Louis.
-No fajnie, ale spadaj nie będziesz podrywała kolejnego mojego kolegi zjeżdżaj stąd.
-Nie to też mój dom.
-Powtarzasz się.
-No i co? A poza tym nie podrywam twoich kolegów.
-Ta jasne, a mam ci przypomnieć co było 5 miesięcy temu? - zapytał Harry patrząc na nią.
-No co niby?
-No przyszedłem do Louis'a a ty "przez przypadek" potknęłaś się i chciałaś mnie pocałować tylko widzisz musiałabyś być trochę wyższa. - zaczął się śmiać.
-Spadaj Styles!
-Lottie spadaj już!
-Nawet sobie porozmawiać nie mogę.
-Masz pecha!
Zaraz zniknęła za schodami. Mojego Niall'a się nie podrywa! On jest tylko mój i tylko ja mam prawo go podrywać!
-Dobra ja już spadam do domu. - z rozmyślań wyrwał mnie głos Irlandczyka.
-No ja też będę leciał. - powiedziałem wstając za Niall'em.
-No to idę za ludem też już spadam. - powiedział Liam wstając.
-No to ja też idę już. - dołączył się Harry.
-To na razie. - powiedział Louis i wyszliśmy z jego domu.
Ja i Niall poszliśmy w swoją stronę. a Liam i Harry w swoja. Wybiegłem na środek ulicy i zacząłem po niej biegać i ogólnie robić różne głupie rzeczy.
-Zayn chodź tu natychmiast! - Niall krzyknął w moją stronę. - Zayn chodź tu jak auto pojedzie to coś ci się stanie.
-Spoko ucieknę.
-Zayn wracaj tu już słyszysz wracaj tu nie mam zamiaru później być przesłuchiwanym na policji i mówić jak auto potrąciło mojego najlepszego przyjaciela. Złaź!
-Wyluzuj się Niell'erku nic mi się nie stanie.
-Zayn to nie jest śmieszne chodź tu martwię się zaraz zawału dostanę chcesz tego?
-No nie dostawaj zawału nic mi się nie stanie. - cmokałem w jego stronę.
-Idiota z ciebie.
-Seksowny idiota. Zapomniałeś o seksowny.
-Nie nie zapomniałem.
-Jak możesz? Jestem najseksowniejszy w całej szkole.
-Yhym tak.
-Ej to był sarkazm!
-Domyśl się. - pokazał mi język. - A teraz chodź tutaj już!
-Nie!
Nagle zza rogu wyjechało auto sparaliżowało mnie stałem nieruchomo, a ono zbliżało się.
-Zayn! Zayn ruszaj się! Zayn auto jedzie ruszaj się  Zayn! - słyszałem tylko krzyk Niall'a. - Zayn rusz się w końcu!
Krzyczał cały czas a ja tam stałem jak matoł po jego policzku zaczęła spływać łza. Zaraz ruszył w moją stronę biegiem. Po jego policzkach spływały łzy. Rzucił się na mnie i odlecieliśmy parę metrów auto mnie nawet nie drasnęło wylądowałem plecami na chodniku i uderzyłem się w głowę. Czułem tylko szybki oddech Niall'a i widziałem jak po jego policzkach spływają łzy.  Zaczął szarpać cały mną a po jego policzkach spływały łzy nic więcej nie pamiętam bo zemdlałem.
Otworzyłem oczy byłem u siebie chciałem się podnieść, ale to nie był dobry pomysł zaraz zaczęła boleć mnie głowa opadłem na łóżko i próbowałem sobie przypomnieć co wczoraj się stało. Biegałem po ulicy jechało auto Niall wrzeszczał na mnie odepchnął mnie płakał strasznie i zemdlałem i nic więcej nie pamiętam, ale jak się tutaj znalazłem?
***********************************************
Na dzisiaj tyle jutro może dodam dalej ale wątpię teraz muszę nadrobić wszystko więc imagina już dodałam teraz to i jeszcze o Ginny chyba padnę nie uczę się w ogóle bo piszę. Komentujcie bardo was proszę bo to jest fajne uczucie :) I tak jak na początku jest napisane nie będzie żadnych scen +18 żeby nie było może wam się tak wydawać że będą później ale ich nie będzie bo moja psychika jest w tragicznym stanie ale nie w aż tak ;P

15 komentarzy:

  1. Genialny! Dawaj nexta! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww nie moge doczekać następnego !!@malikowelovee

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawee < 3
    Kiedy next ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. a już myślałam,że Harold jest gejem ;c szkoda, że nie jest.
    ogólnie rozdział długaśny i przezajebisty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny :3 zauważyłam, że masz skołonność do meeeega długaśnych zdań, jak np. to:
    Nikt oprócz nich nie wie że Niall mi się podoba i dobrze bo gdyby ktoś się dowiedział byłbym skończony, a jeszcze gdyby Niall się o tym dowiedział załamałbym się, ale muszę przyznać, że to jest jedyne czego się boję no i że mogę go stracić dlatego lepiej mu nie mówić i zachowywać się normalnie.
    okropnie dłuuugie! aż trudno się czyta ;D
    opróćz tego - rewelacyjny!
    @1DWixx + zapraszam do mnie: http://one-moment-with-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem ze bardzo długie jestem tego świadoma ale juz się takie nie będą pojawiać postaram się :)

      Usuń
  6. świetny , nie mogę się doczekać następnego :) xo
    @Dominika_xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. UGH JEST SUPER! ZA JE BI STE! <3 xxx

    OdpowiedzUsuń
  8. dobre! jak się coś pojawi to pisz do mnie na tt @chill_out69

    OdpowiedzUsuń
  9. No nareszcie. Teraz bierz się za Ginny xd ♥♥ Zajebisty rozdział. xd

    OdpowiedzUsuń
  10. O swietny kocham opowiadania o ziallu <3 a to jest meeega i rozdzial zajebisty nic dodac nic ujac ^^ i jak moge prosic o informowanie na tt @TouchAndBelieve dziekuje bardzo xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi sie bardzo podoba ! Swietne! Uwazaj na bledu xoxo ~@KissNobody

    OdpowiedzUsuń